from 2 200 zł
Zapytanie

Mazury – 15-22.08.2026

Karwica/Ruciane Nidy
Not Rated
Czas trwania

8 dni / 7 dni jazdy

Rozmiar grupy

8 osób

Trudność

Średnia

Informacje

Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?
Gdzie ta koja wymarzona w snach?
Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat?
Gdzie ta brama na szeroki świat?

Wyobraź sobie poranek przy dźwiękach lin uderzających o maszty jachtów… Wyobraź sobie zapach porannego lasu i śpiew ptaków. Przypomnij sobie jakie to uczucie, kiedy ciepły wiatr schładza Twoje czoło… Zapomnij na jakiś czas o swoim pędzącym życiu i daj sobie szansę na przeżycie czegoś ważnego…

Mazury znamy głównie z ich wodnej aktywności, ale niech Was to nie zwiedzie!
Mazury są świetną destynacją na wyprawę na rowerach!
Mazurska Pętla Rowerowa to szlak, który poprowadzi nas przez najpiękniejsze zakątki tego regionu i pomoże poznać miejsca bardziej i mniej oczywiste.

Z perspektywy roweru czas biegnie inaczej, a leśne ścieżki i małe miasteczka sprawiają, że głowa odpoczywa a myśli mają szansę się uspokoić.

Zapraszamy na rowerowy detox wśród jezior, lasów i zapachu smażonej rybki 🙂

Najważniejsze informacje

  • - Wyprawa pod namioty
  • - Dzienne dystanse ok. 50-60 km
  • - Wymagany rower + sakwy (pomagamy w zakupie)
  • - Wymagany namiot (pomagamy w zakupie)
  • - Śniadania w cenie
  • - Nawierzchnia - głównie leśne szutry + asfalt
  • - Cała wyprawa to ok 350-400 km
  • - Reset od codziennych problemów - GRATIS !

Trasa

Dzień 1

Naszą wycieczkę zaczniemy od spotkania się w małej miejscowości Karwica, gdzie rozpakujemy nasze bagaże i "zainstalujemy się" na pierwszy nocleg pod namiotem. Jezioro Nidzkie leży na terenie rezerwatu o tej samej nazwie, więc o piękny widok nie będzie trzeba się starać.
Pierwszy wieczór spędzimy na bliższym poznaniu się w grupie, przejrzeniu ekwipunku i ewentualnych jego korekcjach, oraz na wieczornych rozmowach o wyprawach i przygodach :)

Dzień 2

Zaczynamy naszą wyprawę!
Ruszymy z "południowej bramy Mazur" na północ - wzdłuż Jeziora Nidzkiego i pierwszym punktem, jaki odwiedzimy będzie "Leśniczówka Pranie", gdzie znajduje się Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.
Miejsce o niezwykłej aurze, gdzie zatrzymamy się na chwilę na zadumę... Kolejnym na naszej liście będzie miejscowość Ruciane Nida, gdzie zrobimy sobie zakupy na trasę i zatrzymamy się na chwilę przy śluzie Guzianka. Wszak Mazury nie są odrębnymi jeziorami, ale wiele z nich jest połączonych kanałami. Przy odrobinie szczęścia może uda nam się zobaczyć przepływające łódki.
Za śluzą wjedziemy już na tereny Mazurskiego Parku Krajobrazowego i mijając kolejno Piaski, Wejsuny, czy Warnowo - dojedziemy do samego serca Mazur - do Mikołajek.
Mimo, że leżą nad największym Polskim jeziorem, to przy samym mieście Śniardwy są zaledwie mikro wielkości. Ale spokojnie - podczas naszej wyprawy zobaczymy jeszcze Śniardwy w pełnej krasie.
My tymczasem odbijemy z Mikołajek na północny zachód - by finalnie tego dnia dojechać do Mrągowa. Jezioro Czos będzie naszym sąsiadem, a wieczór spędzimy na promenadzie odpoczywając po pierwszym dniu naszej wyprawy.

Dzień 3

Po śniadaniu na łonie przyrody możemy ruszać... Dziś będzie trochę mniej oczywistych miejsc... Bo czy ktoś z Was słyszał o Jeziorze Salęt?? Albo o Jeziorze Czarne? No właśnie - a my je zobaczymy!!
Nasza droga będzie na zmianę - raz asfaltowa, raz szutrowa, więc trzeba być gotowym na "mix". Będziemy mijać pola i lasy by dojechać do miejscowości Ryn, gdzie zatrzyzmamy się na chwilę na zakupy i chwilę relaksu na miejskiej plaży... Ale to nie koniec naszego dnia, więc jedziemy dalej na wschód - aż do jeziora Jagodne... Jesteśmy już na dobrej drodze, żeby dotrzeć do naszej finalnej dsetynacji tego dnia - nieco na południe od Giżycka - jednej z większych metropolii Mazur - w okolicy Bogaczewa znajduje się camping, który będzie naszą finalną destynacją. Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów będzie można odpocząć nad jeziorem Niegocin - trzecim co do wielkości na Mazurach. Wieczorem relaks nad wodą...

Dzień 4

Po spakowaniu naszych rowerów wyruszymy w trasę na północ - w kierunku Giżycka - chociaż nie wjedziemy do miasta... Odbijemy nieco przed centrum na północny zachód, by 9przejeżdżając przez Piękną Górę i Guty wjechać w okolice rezerwatu przyrody Jezioro Dobskie. Naszym celem tego dnia jest Węgorzewo - lezące przy drugim co do wielkości jeziorze Mazur - Jeziorze Mamry.
Jednak zanim do niego dojedziemy - odwiedzimy Rezrwat Sztynort, Jezioro Dargin i wreszcie dotrzemy w okolice Wegorzewa. To miasto położone najbardziej na północ podczas naszej wyprawy, więc symbolicznie zamkniemy pewną klamrę... Zaczynaliśmy na południu - po kilku dniach będziemy już na północy... W Węgorzewie zrobiy sobie nieco przerwy, odpoczniemy po trasie, która tego dnia będzie nico wymagająca i udamy się na camping - zaplanowany nad samym brzegiem jeziora :)

Dzień 5

Kolejne miejsca czekają na odkrycie, więc po śniadaniu wsiądziemy na rowery i wyruszymy - tym razem... Na wschód...Przejedziemy przez Węgorzewo i jego centrum i dojedziemy do samego końca przylegającego do niego Jeziora Święcajty. Tutaj na chwilę pożegnamy jeziora, by leśną ścieżką przejechać fragment z dźwiękiem opon sunących po szutrze... Będzie zdecydowanie mniej bodźców niż w takich Mikołajkach, ale za to nic nie będzie rozpraszać naszej uwagi... Po kilkunastu kilometrach znowu ujrzymy nieco cywilizacji, bo w okolicach miejscowości Pozezdrze zaczną się znowu widoki na wodę. Naszym celem będą tego dnia Kruklanki... Mała miejscowość nad jeziorem o wdzięcznej nazwie - Gołdapiwo. Spędzimy nad nim trochę czasu, zjemy dobry posiłek i na koniec dnia naszej jazdy zjedziemy na camping leżący nieopodal.

Dzień 6

Jesteśmy już za połową... Czas ruszać na południe... Z Kruklanek ruszymy w kierunku Giżycka, droga poprowadzi nas pół na pół asfaltem i szutrem, a samo miasto przywita piękną panoramą na najbardziej okazałą marinę w regionie. Zatrzymamy się tam na chwilę na dobrą kawę i gofry, bo czym są wakacje bez gofrów :) Po chwili relaksu ruszymy dalej na południe wzdłuż Jeziora Niegocin przez Rudą, Kleszczewo i Marcinową Wolę, a droga wzdłuż Jeziora Buwelho i Tyrklo zaprowadzi nas do niej... Królowej Mazur - Jeziora Śniardwy... To z tego miejsca będziemy mogło zobaczyć jej ogrom i majestat. Nocleg tego dnia zaplnowany jest w oklicy Nowych Gut, więc idealnie, by podziwiać wieczorem zachodzące słońce wprost nad jeziorem...

Dzień 7

Dzień zaczniemy od przejażdżki wzdłuż Śniardw. Przejedziemy tak dobrych kilka kilometrów co jakiś czas podjeżdżając na punkty widokowe. Na samym południu znajdziemy już inne jezioro - Jezioro Seksty, które będzie dla nas jasnym sygnałem - żegnamy się z królową jezior... Kilka kilometrów dalej pojedziemy do miejscowości Pisz - tutaj uzupełnimy nasze zapasy i podjedziemy na chwilę na miejską plażę - wszak widoków jezior nigdy za wiele!! Z Piszu ruszymy dalej - już na południowy zachód a nie południe, a to może oznaczać tylko jedno... Dojeżdżamy do południowej bramy Mazur... Mijając takie miejscowości jak Wiartel czy Lipa przednia i Tylna, dotrzemy znowu w okolice Mały Lasek, gdzie będzie nasz ostatni nocleg podczas wyprawy... To będzie powoli czas na podsumowanie wyjazdu, ale jest jeszcze jeden dzień przygód, więc nie będziemy się jeszcze żegnać ;)

Dzień 8

Ostatni dzień!! Trzeba go wykorzystać na maksa, więc pojedziemy w rejon, który jest bardzo znany na Mazurach, ale raczej z kajaków niż z rowerów. Naszym celem będzie Krutynia, leżąca na terenie rezerwatu przyrody o tej samej nazwie. Zanim tam jednak dotrzemy - pojedziemy przez Spychów i Zgon - małe miejscowości przez które przejedziemy szutrowymi drogami w otoczeniu lasu i jeziora. To chyba jedna z piękniejszych drug wzdłuż linii brzegowej, więc będzie to nasza kropka nad I naszej wyprawy. W samej Krutyni zatrzymamy się przy stanicy wodnej nad rzeką, gdzie będziemy mogli zaobserwować kajakarzy przemierzających rzekę Krutynię i po chwili zadumy - będzie wyruszać w drogę powrotną do naszego miejsca startu. Miniemy Ruciane Nidy i przejeżdżając wzdłuż Jeziora Nidzkiego - finalnie dojedziemy do Karwicy, gdzie oficjalnie zakończymy nasza wycieczkę i udamy się w podróż powrotną do domów.

Cena obejmuje / Cena nie obejmuje

  • 7x Noclegi na polach namiotowych
  • 7x Śniadania
  • Opieka pilota podczas wyprawy
  • Ubezpieczenie zdrowotne
  • Składki na TFG i TFP
  • Transportu na miejsce startu (pomagamy w optymalizacji przejazdu)
  • Pozostałych posiłków
  • Biletów wstępu do atrakcji
  • Opłat za toalety na polach namiotowych (jeśli występują)

Mapa

Karwica/Ruciane Nidy

FAQs

Wolne miejsca

Ilość wolnych miejsc na tą wyprawę to: 7

Jak przygotować rower?

Rower na wyprawę powinien być w pełni sprawny.
Przed wyjazdem należy udać się do serwisu w celu sprawdzenia takich elementów jak:

- stan okładzin hamulcowych i zacisków (czy działają poprawnie)
- napędu (wyciągnięcie łańcucha, stan zebatek)
- przerzutki/linki (zmiana biegów powinna być płynna)
- koła (czy szprychy nie są luźne)
- stan opon (czy nie ma spękań, przetarć)
- oświetlenia

Jak przygotować się kondycyjnie do wyjazdu?

Jazda z sakwami różni się nieco od jazdy rekreacyjnej "na pusto" Kondycja fizyczna jest tutaj kluczem do tego, by wyprawa sprawiała nam więcej radości, a w sytuacji, kiedy na rower wsiadamy okazjonalnie i jeździmy na bardzo krótkich dystansach, może okazać się, że wyprawa będzie dla nas dużo większym wyzwaniem. Optymalne przygotowanie to przejażdżki na dystansie ok. 30-40 km dwa, lub trzy razy w tygodniu. Im wcześniej przed wyprawą wpadniemy w "rytm" tym lepiej - minimum na miesiąc przed startem.

Jaki ekwipunek potrzebuję?

Wybierając się na wyprawę rowerową potrzebujesz następujących rzeczy:

- rower wyposażony w bagażnik
- sakwy (min. 2x30 l)
- worek transportowy 40 l (opcjonalnie - do zamieszczenia w nim namiotu/śpiworu)
- namiot
- śpiwór
- mata lub materac dmuchany (zalecamy materac)
- dmuchana poduszka
- zapasowa dętka dopasowana do wielkości koła i rodzaju wentyla
- łatki do dętek (na wszelki wypadek)
- pompka
- multitool
- spinka do łańcucha
- taśma izolacyjna
- kilka trytytek
- mini apteczka (podstawowe opatrunki, leki, itp)
- sprawne oświetlenie
- kubek (metalowy lub emaliowany)
- sztućce
- kilka worków strunowych na sypkie rzeczy typu cukier/kawa
- zapięcie do roweru
- kurtka przeciwdeszczowa
- dobry humor :)

Jak śpimy?

Podczas wypraw pod namiot śpimy na polach namiotowych z dostępem do łazienki (toaleta/prysznic) Często zdarzają się również knajpki na terenie ośrodka. Uwaga - obecnie korzystanie z prysznica w większości miejsc jest dodatkowo płatne (z reguły to ok. 5 zł)

Ubezpieczenie członków wyprawy

Każdy uczestnik ma wykupione ubezpieczenie zdrowotne na cały czas trwania wyprawy.  Kwota ubezpieczenia zawarta jest w umowie uczestnictwa.

Cena

Koszt tej wyprawy to: 2200 zł

od 2 200 zł

Zapytanie









    .

    Mogą ci się podobać również

    Przegląd prywatności

    Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.